TYP ZAMKU O CZTERECH SKRZYDŁACH ZAMKNIĘTYCH

  1. Od początku XIV w. rozpow­szechnił się charakterystyczny dla krzyżackiej architektury ob­ronnej typ zamku o czterech skrzydłach zamkniętych wokół regularnego, czworobocznego dziedzińca, z głównymi pomieszcze­niami (kaplicą, jadalnią, salą rycerską i sypialnią) zwykle w dru­giej kondygnacji, z silnymi basztami na narożach. Taką formę otrzymały nie tylko nowe, ale i przebudowane teraz wcześniejsze zamki, m. in. w Tallinnie, Rakvere i Narwie. Potężny zamek w Tallinnie (Rewlu), na terenie Górnego Mia­sta, zajął wierzchołek wzniesienia. Czworobok ceglanych murów obronnych, zwieńczonych krenelażem i umieszczonymi tu i ów­dzie otworami strzelniczymi, otacza dziedziniec, pośrodku które­go wznosi się. gmach mieszkalny. Naroża murów wzmacniają so­lidne baszty. Najwyższa z nich, cylindryczna — „Długi Hermann” (z XIV—XV w.) — usytuowana została w narożniku południo- wo-zachodnim.

Czyszczenie dywanu – sposoby

Zdarza się, że nasz dywan nie pachnie i nie wygląda dobrze, szczególnie kiedy leży na przegniłej podłodze starej kamienicy. Takie budownictwo choć urokliwe niesie ze sobą zapach stęchlizny, jeżeli nie jest dobrze konserwowana. Jeżeli chcemy wyczyścić nasz dywan wystarczy nałożyć na niego papkę z wody i szarego mydła, a potem zebrać. Jeśli powyższy sposób nie podziała możemy pobawić się troszkę w chemików. Każda gospodyni domowa w swej apteczce posiada wodę utlenioną. Jest ona nie tylko pomocna przy opatrywaniu ran, ale jak się okazuje również przy czyszczeniu dywanów. Wystarczy polać nią dywan i pozostawić do wyschnięcia. Złego zapachu się na pewno pozbędziemy. Musimy jednak pamiętać, że woda ta może popsuć kolor naszego dywanu, dlatego wcześniej wylejmy troszkę na niewidoczną część, żeby sprawdzić, czy ta nie zmieni koloru. Jeśli i to nie pomoże pozostaje nam tylko chemiczne czyszczenie dywanu. Jest dość kosztowne, ale na pewno zapłacimy mniej niż przy zakupie nowego dywanu. Chyba, że mamy w planach co jakiś czas wymieniać dywan, wówczas pozostaje nam wyrzucić stary i kupić nowy

Śmierdzący dywan – jak pozbyć się brzydkiego zapachu?

Nasz dywan jest piękny i pachnący tylko przez kilka dni, może tygodni od kupna i umieszczenia go na podłodze. Potem, kiedy wszyscy po nim chodzą, a nie daj Boże coś jeszcze się na niego wyleje bądź mieszkamy w starej kamienicy, w której zbierają się wszystkie zapachy (taki urok ma stare budownictwo), nie można go doczyścić i zaczyna dokuczać nam nieprzyjemny zapach wydobywający się z jego włosia. Staramy się go pozbyć za pomocą odświeżaczy do powietrza i wietrzenia domu, ale to wszystko idzie na marne. A po co mamy się męczyć. Jest tyle skutecznych sposobów, dzięki którym nasz dywan stanie się znowu czysty i pachnący. Nasze babcie, kiedy chciały mieć pachnący dywan używały po prostu sody oczyszczonej i wody lub szarego mydła i wody. Z sody i wody (bądź wody i szarego mydła) robiły papkę podobną do lukru i nakładały ją na dywan. Po około 15 minutach zbierały ją mokrą gąbką, a resztę wilgoci wchłaniał rozłożony na dywanie papier. Tym sposobem miały zawsze piękne dywany. Jeśli chcemy, żeby nasz dywan pachniał do sody możemy dodać lawendy albo innego pachnącego specyfiku.

Ocet dobry na wszystko

Kiedy okazuje się, że kran czy prysznic nie działają, trzeba jak najszybciej zbadać tego przyczynę. Możemy od razu założyć, że coś z wodą jest nie tak. Jeżeli mieszkamy w starej kamienicy, wówczas spodziewać się można, że stare budownictwo może nam płatać figla. Jednak z reguły przyczyna jest o wiele mniej poważna. Może okazać się, że kran czy prysznic są zapchane przez kamień. Na jego usunięcie jest kilka sposobów. Jednym z nich jest najzwyklejszy ocet. Możemy użyć gorącego octu – nagrzewamy go do 80°C i przelewamy do naczynia, w którym zanurzamy główkę prysznica. Pozostawiamy ją do ostygnięcie octu, następnie spłukujemy wodą i nasz prysznic powinien lśnić. Trzecim sposobem z octem w roli głównej, jest użycie go wraz z proszkiem do prania albo sodą oczyszczoną. Na mokrą szmatkę (nasączoną gorącym octem) wsypujemy wcześniej wymienione specyfiki i owijamy nią prysznic. Pozostawiamy na min. Pół godziny. Główkę prysznica możemy również przetrzeć skórkami z cytryny. Innym sposobem (bez użycia kwasu) może być przecieranie prysznica wilgotną szmatką, którą wcześniej zanurzymy w popiele z wypalonych papierosów. Jak widać jest wiele sposobów, dzięki którym możemy sobie poradzić z brudną główką prysznica.

Osuszanie ścian w mieszkaniu

Jeśli ściany są wilgotne i zagrzybione musimy je przed remontem osuszyć, inaczej cała nasza praca i pieniądze pójdą na marne. Ściany można doprowadzić do suchości za pomocą specjalnych urządzeń, jak np. nagrzewnice lub też za pomocą specjalnych chemikaliów, które wraz z zaprawą są wprowadzane specjalnymi wywierconymi w ścianie kanalikami. Po osuszeniu ścian trzeba usunąć grzyby ze ściany, żeby potem użyć w tym miejscu środka grzybobójczego. Ścianę spryskujemy dwa razy, pamiętając, żeby drugi raz środek nanieść dopiero po wyschnięciu pierwszej warstwy. Musimy pamiętać, że przed malowaniem musimy usunąć resztki łuszczącej się farby. Najłatwiej jest to zrobić używając szpachelki lub, jeśli to są farby emulsyjne wystarczy ciepła woda z detergentem i szorstka gąbka. Jeśli plamy, szczególnie zacieki nie chcą się usunąć, najlepiej zamalować je farbą olejną o takim kolorze, na jaki chcemy pomalować resztę pomieszczenia. Potem można już pomalować pokój na nasz wymarzony kolor. Niestety starsze budownictwo wymaga takich poświęceń. Kupując mieszkanie w starej kamienicy musimy o tym pamiętać.

Odnawianie naszego mieszkania

Zanim zamieszkamy w nowo wynajętym mieszkaniu musimy je oczywiście odświeżyć. Szczególnie, gdy jest to stare budownictwo, bowiem to ono pochłania najwięcej brudu i zanieczyszczeń. Brudne ramy są ciężkie do utrzymania w czystości, ponieważ w ich zakamarkach osadza się kurz. Często też przyczyną brudnych ram jesteśmy my sami, ponieważ myjemy je w nieodpowiedni sposób. Jak doprowadzić je do czystości? Wystarczy użyć tamponu z waty nasączonego terpentyną, którym wcieramy preparat w ramę. Po tym zabiegu czyścimy ramę wodą z octem, w proporcjach: 3 łyżki octu na ½ l wody). Ramę polerujemy szmatką. Kiedy mamy tak mocno zabrudzone meble, że mycie ich detergentami nie pomaga, musimy zeszlifować brudną plamę papierem ściernym. Zeszlifowane miejsce trzeba zabejcować, a potem polakierować. Mebli pokrytych fornirem nie trzeba szlifować, wystarczy usunąć fragment z plamą i nakleić nowy. Często zdarza się, że emalia odpryskuje, a w tym miejscu zbierają się zanieczyszczenia. Miejsce z ubytkiem należy wyszorować mleczkiem i wysuszyć, wyszlifować papierem ściernym, a następnie pomalować emalią zaprawową. Po naniesieniu emalii, miejsce to może nie być równe, trzeba je jeszcze raz przetrzeć papierem ściernym i ponownie pomalować.